Bunty i Babli w Bollywood.pl
Blog > Komentarze do wpisu

"Veer-Zaara" - miłość nie umiera nigdy.

verzaara

To jeden z nielicznych "boliłudów", który zachwycił mnie od razu, od pierwszego obejrzenia. "Veer-Zaara", czyli opowieść o uczuciu Hindusa i Pakistanki, które zostanie poddane niezwykłej próbie czasu i okoliczności. On jest pilotem, ratuje ludzi z różnych wypadków losowych, np. przewrócony autobus. Ona jest córką polityka, opływa w dostatki i ma tylko jedną rzecz do zrobienia - dobrze wyjść za mąż za człowieka, którego wskaże jej ojciec. Tak się jednak składa, że umiera niania dziewczyny, z pochodzenia Induska. Zaara spełnia ostatnią prośbę ukochanej niani i wbrew woli rodziców sama jedzie do Indii, by prochy zmarłej wsypać do Gangesu. Po drodze autobus ma wypadek, pojawia się Veer... To nie może skończyć się inaczej, jak wielką miłością i wielkimi kłopotami. Ale nic więcej wam nie napiszę o fabule, bo najpiękniej jest odkrywać to wszystko samemu, na ekranie.

Pierwsza rzecz na plus, to niesamowity image filmowy Preity Zinty. Jestem nią do dnia dzisiejszego zachwycona w tym filmie. Po KHNH, gdzie zupełnie mi nie pasowała do pary z SRK, tutaj zupełnie zatarła to pierwsze, niekorzystne, wrażenie. Wspaniałe salwar-kameezy, cudowne włosy i niesamowita rola. Wielkie brawa!

Druga rzecz na plus, to sam SRK w kwiecie wieku. Jego spojrzenie, jakim obdarza Zaarę niemal przy każdej sposobności, mogłoby przyspieszyć puls niejednej dziewczynie. Spotkanie w świątyni w deszczu... piosenka "Main yahaan hoon"... oraz SRK starszy o 20lat... Trzeba to koniecznie zobaczyć. Już nie sztubak z college'u, ale prawdziwy mężczyzna. Takim właśnie go lubię najbardziej. :D

Po trzecie: muzyka! Już wspomniałam piosenkę "Main yahaan hoon", która jest drugą moją ulubioną w tym filmie, głównie ze względu na teledysk. Miejsce pierwsze zajmuje "Do pal" - bardzo smutna, rozstaniowa piosenka w dwóch odsłonach wizualnych. Bo tych rozstań nasza para przeżyje jednak więcej niż jedno. Scena na peronie - bezcenna.

Piękne plenery, kosztowne stroje, "stajnia" Yasha Chopry - to wystarczająca rekomendacja. Dodatkowo napiszę, iż to nie tylko film o tym, jak to on kocha ją, a ona jego. To także próba spojrzenia na relacje indyjsko-pakistańskie (a te nigdy nie były za dobre), spojrzenia łagodnym okiem. Pokazanie, iż to, co nas dzieli, jest niczym wobec tego, co nas łączy (piosenka "Aise des hai mera"). Oglądać tylko z paczką chusteczek pod ręką. Oglądać nie raz.

O FILMIE:

tytuł: Veer-Zaara (Devanagari: वीर-ज़ारा, urdu ویر زارا, ang. "A love legend")
premiera: 12 listopada 2004 (w Polsce: 10.11.2006)
reżyseria: Yash Chopra
scenariusz: Aditya Chopra
produkcja: Aditya Chopra i Yash Chopra
obsada:
* Shah Rukh Khan – Veer Pratap Singh, lotnik
* Preity Zinta – Zaara Haayat Khan
* Rani Mukerji – Saamiya Siddiqui, adwokat
* Amitabh Bachchan – Chaudhary Sumer Singh (Bauji), wuj Veera
* Hema Malini – Saraswati Kaur (Maati), ciotka Veera
* Kirron Kher – Mariam Hayaat Khan, matka Zaary
* Divya Dutta – Shabbo
* Boman Irani – Jahangir Hayaat Khan, ojciec Zaary
* Anupam Kher – Zakir Ahmed, adwokat
* Manoj Bajpai – Razaa Shirazi

FILM JEST DOSTĘPNY W POLSCE!


Ciekawostki:
- Przywódca Pakistanu Pervez Musharraf zaprosił Yasha Choprę na lunch, podczas którego wyraził swoje niezadowolenie z negatywnego wg niego obrazu Pakistanu w filmie.
- Shah Rukh Khan przegrał sam ze sobą podczas rozdania nagród Filmfare dla najlepszego aktora. Był nominowany 3 razy za filmy: "Veer-Zaara", "Jestem przy Tobie" i "Swades". Nagrodę otrzymał za rolę w tym ostatnim filmie.

Ujęcia z filmu:

vz1

vz2

vz3

czwartek, 27 sierpnia 2009, dzieckoziemi

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: