Bunty i Babli w Bollywood.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Festiwal Bolly w Multikinie czas podsumować cz.2

DZIEŃ 4jhoom barabar jhoom

Film Przypał! Aaaaa! Masakra, jakie to cudownie bez sensu! <3 Pokochałam ten film od pierwszych dźwięków i pierwszej sceny, w której stary, groźni Big B. wyskakuje w czymś a la cygańska kurta, ma dwa złote kolczyki w uszach i kapelusz z czarnymi piórami, gitarę z 2 gryfami i śpiewa i tańczy na środku stacji kolejowej! Aaaa! Czyli jak u Hitchcocka: najpierw jest trzęsienie ziemi, a potem napięcie rośnie. Tu zaczyna się od tego, a potem jest już tylko bardziej przypałowo, piosenki są kompletnie odjechane (ach, ten bilet do Hollywood i miny Apsika, zgon na miejscu). Chociaż Bobby Deol bardziej podobał mi się jako sierota życiowa niż amant stulecia, bo na amanta to on nie ma żadnych warunków fizjonomicznych - no doprawdy: rude loczki? O.O Śliczna Preity, jeszcze piękniejsza Lara Dutta i fabuła, która kompletnie nie trzyma się kupy... i to jest świetne, bo widać, że taki właśnie był zamiar reżysera. Że nie jest to film na poważnie. Sala pękała ze śmiechu, wreszcie poczułam ten obiecany klimat bolly-filmów. Podobało mi się bardziej, niż dnia 3. Znów widziałam Shanti - śledzi mnie czy co? :P

DZIEŃ 5 dhoom2

Nic lepszego po JBJ nie mogło się nawinąć, niż druga część DHOOM. Pierwszą dla pewności, że jestem na bieżąco, obejrzałam rano przed seansem... i zonk - beznadzieja. Uday jako przygłup, Abhi też jakiś taki bez wyrazu, fabuła tragiczna, drewniany John Abram... Myślę sobie - to co będzie w dwójce? Ale jak Hrithik wyskakuje z damskich łaszków wprost na deskę snowboardową i pędzi za pociągiem po piaskach pustyni - wiem, że ten film będzie świetny, bo komplenie przypałowy. Muzyka - ach, wspaniała! Świetne dance'owe kawałki. Hrithik naprawdę złapał mnie za serce, choć kompletnie nie udało mu się to w K3G. Razem z Aish stworzyli świetny duet ekranowy ze wspaniałą sceną ruletki. Abhi jest tutaj wszechwiedzącym, ale nieco znudzonym w obejściu policjantem, a Uday nadal półinteligentem, ale na to zahartowana byłam po obejrzeniu jedynki. I choć znikł gdzieś bez śladu wątek żony, jak i "koleżanki z lat szkolnych" (a tu Bipasha Basu... no sami rozumiecie...), to jestem w tym filmie zakochana do szaleństwa i kupię go, jak tylko wyjdzie świeżutkie DVD. Przegięcie w tym filmie polega na ogromnej ilości wprost nieprawdopodobnych efektów specjalnych, przy których Mission Impossible i Matrix mogą się schować. Podsumowanie filmu z ust Apsika w scenie końcowej: "Najpierw pomyślałem sobie: co za historia, co za miłość! Ale potem pomyślałem: co za bzdura." :P Zrelaksowana tą bzdurką wyszłam z wielkim uśmiechem na twarzy z kina w sobotnią noc.

DZIEŃ 6 chak de

Nadszedł dzień Króla. Jedyny film z nim puszczono ostatniego dnia - dobra decyzja, bo ludzie byli bardziej oprężeni, przyzwyczajani stopniowo do atmosfery bolly na filmach, do tego, że się klaszcze, krzyczy i cieszy. A tu film o sporcie i pełno meczów oraz treningów, które wywołują emocje. Bawiłam się wyśmienicie, nawet moja psiapsiółka klaskała, do czego nie nawykła. I tylko pamiętam mały element zawodu, że mnie końcówka nie powaliła TAK, jakbym tego chciała. Więcej przeżywałam w trakcie filmu, niż na tym ostanim meczu i całej reszcie po nim. No cóż - poprzeczkę ustawiono wysoko i po takiej dawce śmiechu, akcji i wspaniałej gry, jak w poprzednich 5 filmach, trudno jest wymagać, by sama obecność SRK wzbudziła więcej. Może wzbudza u niektórych nadal. U mnie czegoś zabrakło. Było super... ale jednak dzień 5 bije "Chak de..." na głowę.

sobota, 12 kwietnia 2008, dzieckoziemi

Polecane wpisy

  • Rozmowa SRK i Anushki o RNBDJ

    Oszalałam na punkcie tej rozmowy. Uwielbiam SRKa w niej i sposób, w jaki mówi o sobie, o Anushce, jak żartuje, jak komentuje swój sposób grania i jak fajnie pes

  • Kismat Konnection - piosenka tytułowa!

    Jest! Znak, że niedługo będziemy mogli cieszyć się całą ścieżką dźwiękową z filmu. Na razie jednak - pierwsza piosenka i wspaniały Shahid (matko i córko, jak on

  • "Kismet Konnection" - pierszy trailer!

    JUŻ JEST!!! Na razie w wersji dość słabej, ale to oznacza, że z każdym dniem pojawiać się będą NOWE i LEPSZEJ JAKOŚCI!!! :D Boski Shahid i Vidya...

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: