Bunty i Babli w Bollywood.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Deewana - jak nie powinien i jak powinien wyglądać amant filmowy...

deewana
Oto jak zaczęła się poważna przygoda SRK z Bollywoodem! Postanowiłam sięgnąć do źródeł i obejrzeć pierwszy film z udziałem mojego ulubionego aktora bolly: młodziutki, nieopierzony Shahrukh, a rok produkcji tak daleki... Jak to mogło wyglądać?

"Deewana", czyli po naszemu "Szalony" (głównie w odniesieniu do tych, co szaleją z miłości, bo hindi ma jeszcze kilka innych słów na szaleńców :P) opowiada dość dramatyczną historię: on jest księciem, ale woli być piosenkarzem, idolem młodych kobiet. Ona jest jego fanką, zupełnie nie z książęcym pochodzeniem. Spotykają się przypadkiem i coś iskrzy: listy, spotkania, w końcu ślub. A to dopiero początek historii... Zamieszkują w domu jego matki (rezydencja jak się patrzy) by kontemplować sielankę, ale na drodze staje im podstępny wujek i jego syn, którym nie podoba się fakt, ze to nie oni są tak bogaci i szczęśliwi. I knują spisek... spisek tragiczny w skutkach. A to dopiero połowa filmu! I dopiero w drugiej połowie pojawia się Ten Trzeci. A wujek knuje nadal (tu Amrish Puri i jego słynny wytrzeszcz oczu)...
Generalnie: ucieczka, kamuflaż, utracona miłość i miłość odzyskana, nowa miłość, miłość szalona, ona tylko jedna, a ich jakby więcej. Oraz intrygi, pieniądze i przemoc. Wszystko, czego tylko dusza zapragnie. A mi się nie podobało...
To nie jest kwestia tego, że film ma już dobre 15 lat i nie może zachwycić - jest po prostu źle zrobiony:
Primo - kto, na Bogów, obsadził Rishiego Kapoora w roli kochanka i idola kobiet? Facet jest grubszy, mało urodziwy i kompletnie bez życia jak dla mnie. I te sweterki w serki... (kłania się uniform szkolny SRK z "MHN", te klimaty). Specjalistę od kostiumów w tym filmie powinni ogólnie odstrzelić, ale można też zrzucić winę na młode lata '90 i ówczesną modę. Tragiczne sweterki w kolorowe romby, kompletnie bezgustowne sukienki z "ramionami szwarcenegera", czyli ukrytymi pod materiałem poduszeczkami na ramionach, co miało w jakiś niesamowity dla mnie sposób dodawać uroku kobietom, z które z założenia lepiej wyglądają z małymi ramionkami. Brrr!
Kaajal, czyli Divya Bharti, głównie wygląda w tym filmie niż cokolwiek gra, umie robić 3 miny na krzyż, z czego dwie z wielkimi przestraszonymi oczami, i cały czas wygląda jak woskowa lalka - może to za duża ilość makijażu? W każdym razie kompletnie nie wiem, na co "polecieli" obaj panowie. W ogóle jakoś wyglądała grubo na twarzy, coś z podbródkiem... Nawet trudno ująć w słowa. Ale jestem na NIE.
Pierwsza część filmu jest ogólnie nie do przeżycia, ze względu na zbyt duże zagęszczenie piosenek na metr taśmy filmowej. Odnosi się wrażenie, że to fabuła jest dodatkiem do piosenek niż odwrotnie. Piosenki są generalnie o miłości, ale jakoś "chemii" się między bohaterami nie czuje w ogóle - czterdziestoletni Rishi i młodziutka Divya kompletnie nie pasują razem na namiętnych kochanków. Soundtrack ogólnie nie zachwyca, nasza para "kochanków" pląsa po łączkach w beznadziejnych kostiumach, niby się obejmują itd., ale widz ziewa potężnie. Jedyna udana filmowa piosenka, która została ze mną po zakończeniu filmu, to "Koi na koi".
Film ratuje li i jedynie młody SRK i już wiem, za co ta nagroda za Debiut Roku. Odkąd pierwszy raz pojawia się na ekranie (a pojawia się dopiero w drugiej połowie filmu, zatem cierpliwości!), film nabiera wyrazu, tempa, emocji, wszystkiego nabiera. Piosenka śpiewana przez Raja też najlepsza w całym filmie. I pomimo skomplikowania relacji uczuciowych głównej bohaterki, kibicuje się SRK, by to on "dostał" swą kobietę marzeń.

Ogólnie - zobaczone, odhaczone. Tylko dla fanów SRK, którzy nie chcą ominąć żadnego filmu z jego udziałem. Inaczej - serdecznie odradzam.

O FILMIE:
tytuł: Deewana (Devanagari: दीवाना, ang: Crazy)
premiera: 25 czerwca 1992
reżyseria: Raj Kanwar
produkcja: Guddu Dhanoa, Lalit Kapoor
scenariusz: Sagar Sarhadi
obsada: • Shahrukh Khan - Raja Sahay
• Rishi Kapoor - Ravi
• Divya Bharti - Kaajal
• Amrish Puri - Dhirendra Pratap
• Mohnish Behl - Narender
• Sushma Seth - matka Ravi
• Dalip Tahil - Ramakant Sahay (ojciec Raja)

Ciekawostki:

• Amrish Puri grał potem z Shah Rukh Khanem jeszcze 7 razy: w 1995 ( Żona dla zuchwałych,Karan Arjun, Oh Darling Yeh Hai India), w 1997 (Pardes i Koyla), w 1999 Baadshah i w 2000 w Mohabbatein.
• Dalip Tahil zagrał jeszcze raz ojca SRK w "Darr" (1993). Ponadto zagrali razem w "Baazigar", "King Uncle" i w "Achanak".
• Ze sławą indyjskiego kina, Rishi Kapoor, SRK wystąpił tylko w tym filmie, ale w "KANK" nawiązuje on do postaci Rishi. Żartuje sobie z bohatera przedstawiającego mu się imieniem Rishi, męża Mayi: -"Rishi Kapoor? -Nie... mąż.- Nikt nie jest doskonały." Pokazuje to jak sławnym w Indiach aktorem jest Rishi Kapoor.

Ujęcia z filmu:

deewana1

deewana 2

deewana 3

deewana 4

sobota, 12 stycznia 2008, dzieckoziemi

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: